Najczęstszy błąd początkującego to zakup zestawu dwudziestu narzędzi przed uszyciem pierwszego przedmiotu. W praktyce zaczyna się od pięciu rzeczy.
Co naprawdę musisz mieć
- Nóż do skóry (najlepiej z wymiennymi ostrzami) albo ostry nóż rzemieślniczy. Tępe narzędzie kaleczy skórę i dłoń.
- Przebijak do ściegów. Jeden rozmiar wystarczy — 8 SPI (około 3 mm) to dobry kompromis dla portfeli i etui.
- Dwie igły siodlarskie i nić lniana woskowana. Igły mają tępe czubki, żeby nie przebijały nici.
- Wosk pszczeli lub guma arabska i kawałek lnianego płótna do polerowania krawędzi.
- Deska i podkładka — twarda podstawa, na której można przebijać skórę bez niszczenia stołu.
Co może poczekać
Skrawak, kostka do fazowania, szlifierka, prasa do tłoczenia, matryce do grawerowania. Wszystko to kupuje się wtedy, gdy już wiadomo, co się faktycznie robi.
Pierwszy przedmiot
Nie zaczynaj od torby. Zacznij od cardholdera albo paska do zegarka — małego, płaskiego przedmiotu z jednym prostym szwem. Cały proces zamknie się w dwóch godzinach, a wszystkie błędy będzie widać.
Kolejność nauki, która się sprawdza:
- cięcie w linii prostej po szablonie,
- przebijanie otworów w równych odstępach,
- szew siodlarski — równy ścieg po obu stronach,
- fazowanie i burnishowanie krawędzi,
- dopiero potem: kieszenie, klapy, okucia, tłoczenie.
Skóra na pierwszy raz
Kup tanią skórę roślinnie garbowaną na próbki. Nie zaczynaj od vachetty — każdy błąd zostanie na niej na zawsze i będzie Cię zniechęcał.
Warsztaty w pracowni
Prowadzimy zajęcia dla dwóch osób, w soboty, w wymiarze czterech godzin. Wychodzisz z gotowym cardholderem i z listą narzędzi, które naprawdę warto kupić. Reszta sprzętu jest na miejscu.




